Finałowa Gala z udziałem UCBS

Szósta edycja konkursu „Dziennikarze dla klimatu”

Dramatyczne zmiany klimatu
to już rzeczywistość

 

Już po raz szósty wręczono nagrody w konkursie „Dziennikarze dla klimatu” organizowanym wspólnie przez Ambasadę Republiki Federalnej Niemiec, Deutsche Bundesstiftung Umwelt (DBU) i Klub Publicystów Ochrony Środowiska EKOS. Gala na Zamku Królewskim w Warszawie przebiegała w uroczystej atmosferze a nagrody wręczali: Knut Abraham, minister pełnomocny, zastępca Ambasadora RFN w Polsce, Tomasz Chruszczow, radca Ministra Środowiska, polski czempion klimatyczny wysokiego szczebla, dr Ulrich Witte, szef działu Edukacji Ekologicznej DBU, prof. Maciej Nowicki, przewodniczący jury oraz Robert Borkacki, prezes Klubu Publicystów Ochrony Środowiska EKOS. Wśród kilkuset gości Gali byli również przedstawiciele Uniwersyteckiego Centrum Badań nad Środowiskiem Przyrodniczym i Zrównoważonym Rozwojem z dyrektor UCBS dr Mariolą Zalewską na czele.

– Zmiany klimatu i degradacja środowiska należą do kluczowych wyzwań wspólnoty światowej i każdego kraju, ale mają też bardzo konkretne skutki dla każdego z nas. Odczuwamy bowiem coraz bardziej dotkliwe susze i powodzie. Wszyscy uczestnicy konkursu „Dziennikarze dla klimatu” wielokrotnie udowadniali jaką rolę odgrywa dziennikarstwo w radzeniu sobie ze zmianami klimatu. Dziennikarze przekazują niezbędną wiedzę, która motywuje i pozwala stawić czoła tym wyzwaniom, pokazują rozwiązania i innowacyjne pomysły, które pomagają zapobiegać zmianom klimatycznym – mówił Knut Abraham. Minister pełnomocny w Ambasadzie Niemiec wyraził nadzieję, że ten tak ważny konkurs będzie kontynuowany w przyszłości. Nawiązał też do zbliżającego się szczytu klimatycznego w Katowicach, w mieście, które jest przykładem tego co można osiągnąć dzięki konsekwentnemu rozwojowi i polityce gospodarczej poprawiającej jakość życia mieszkańców.

– Musimy ograniczyć wzrost temperatury do 2 stopnie Celsjusza, a nawet do 1,5C, bo inaczej nastąpią nieodwracalne zmiany. Ograniczenie emisji gazów cieplarnianych jest nieuniknione. Technologie są dostępne i musimy zacząć z nich korzystać, a odnawialne źródła energii okazują się często ekonomicznie tańszą alternatywą – konkludował Knut Abraham.

Fundacja DBU (uznawana za jedną z największych fundacji ekologicznych na świecie) wspiera konkurs od 6 lat i jest to jeden z dwustu projektów, w których DBU jest zaangażowane w Polsce. Projekty te koncentrowały się głównie na takich tematach jak energia i edukacja młodego pokolenia. Realizowany przez Fundację, wspólnie z Uniwersytetem Dziecięcym w Krakowie, jest m.in. projekt związany ze zmianami klimatycznymi, w którym bierze udział ok. 30 tys. uczniów. W ramach tego projektu dzieci realizują wspólnie edukacyjne kampanie tematyczne; odbędzie się też z ich udziałem konferencja prasowa podczas zbliżającego się szczytu klimatycznego w Katowicach. Zdaniem dr. Witte szczyt ten powinien zaowocować szczegółowymi ustaleniami z konkretnymi krajami, które były sygnatariuszami Porozumienia Paryskiego.

– Zmiany klimatu już dawno stały się rzeczywistością, również w naszych szerokościach geograficznych, zagrażają bezpieczeństwu żywnościowemu, stabilności i rozwojowi wielu państw świata. Kluczowe znaczenie dla ochrony klimatu ma zwiększone wykorzystanie energii odnawialnej i zmniejszenie zużycia energii. Nazywamy to w Niemczech transformacją energetyczną, wspiera ją znaczna część społeczeństwa, bo aż 93% – mówił dr Witte. Przedstawiciel DBU podkreślił, ze Fundacja z dużą przyjemnością wspiera konkurs „Dziennikarze dla klimatu”, bo tematy związane z ochroną środowiska są dla niej bardzo ważne.

– Rzetelni dziennikarze mają ogromną rolę do spełnienia, szczególnie w czasach gdy mamy do czynienia z fake newsami i z dezinformacją. Dziennikarstwo dobrej jakości, fachowe, rzeczowe, zrozumiałe dla odbiorców jest niezwykle ważne – powiedział na zakończenie dr Ulrich Witte.

Nowością gali była debata oksfordzka. Dr Andrzej Kassenberg, współzałożyciel Instytutu na rzecz Ekorozwoju oraz Tomasz Chruszczow z Ministerstwa Środowiska (obaj na zdjęciu powyżej) spierali się na temat tego, czy konferencje klimatyczne są potrzebne i czy formuła w jakiej się odbywają nie przeżyła się.

Po co komu COP? – pytał prowokacyjnie Andrzej Kassenberg – To spotkania, które odbyły się już 23 razy i nic z nich nie wynika. Już ćwierć miliona osób dyskutowało podczas kolejnych COP-ów o powstrzymaniu zmian klimatu, a efektów nie ma. Koszty tych spotkań są bardzo duże, a emisje dalej rosną. Przedstawiciel NGO-sów dowodził, że negocjacje są bardzo powolne, prowadzą do rozwiązań formalno-prawnych, aktów, protokołów, rozporządzeń, za którymi nie idą konkretne działania. Jego zdaniem negocjatorzy nie wsłuchują się w głosy przedstawicieli miast, biznesu, NGO-sów, a powinni razem z nimi poszukiwać wspólnych rozwiązań.

Tomasz Chruszczow z Ministerstwa Środowiska twierdził, że konferencje są potrzebne, a formuła tych spotkań stale się zmienia i już w Paryżu zgodzono się z tym, że przedstawiciele miast i biznesu mają ogromne znaczenie dla procesu negocjacyjnego.

– Można oczywiście zadawać pytanie, czy na te konferencje powinno przyjeżdżać tylu obserwatorów (trzy razy więcej niż delegatów rządowych), czy COP-y nie powinny odbywać się rzadziej, np. raz na dwa lata, a nie co roku, ale konferencje te są potrzebne. Musimy zahamować wzrost koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze, pamiętając jednak, że dla świata rozwijającego się podstawowym priorytetem jest walka z ubóstwem i powstrzymanie głodu – mówił Tomasz Chruszczow. Zwracał też uwagę na fakt, że konwencja klimatyczna to konwencja o… pieniądzach. Dyskusje, które toczą się podczas sesji negocjacyjnych, czy konferencji Stron, dotyczą w dużej mierze kosztów, jakie muszą ponosić poszczególne państwa zarówno na powstrzymanie zmian klimatu we własnych krajach, jak i na pomoc państwom najbiedniejszym. Być może dlatego właśnie negocjacje te są tak trudne.

Publiczność, a na sali było ok. 300 osób, nie wyłoniła „zwycięzcy” debaty, głosy rozłożyły się po równo.

Prof. Maciej Nowicki (założyciel i wieloletni Prezes Fundacji EkoFundusz, dwukrotny minister środowiska) zanim przybliżył uczestnikom gali nagrodzone w konkursie prace, podzielił się kilkoma refleksjami. Nawiązał m.in. do najnowszego raportu IPCC (Intergovernmental Panel on Climate Change – Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu), który ukazał się w październiku 2018 r.

– To raport dramatyczny. Ogromna grupa naukowców z całego świata pokazuje, że nawet gdyby niesamowitym wysiłkiem udało nam się ograniczyć wzrost średniej temperatury na powierzchni Ziemi o 2C, to wciąż będzie to za mało, aby uratować naszą cywilizację – mówił prof. Maciej Nowicki.

Prof. Maciej Nowicki obrazowo porównał ludność świata do pasażerów potężnego, nowoczesnego statku napędzanego węglem i ropą. Na tym samym statku płyną pasażerowie bogaci, z zasobnych i spokojnych krajów, ale też miliardy ludzi bardzo biednych, bytujących na skraju egzystencji. Te nierówności mogą być kiedyś dramatycznie niebezpieczne dla całej ludzkości. Póki co statek płynie po w miarę spokojnych wodach, ale naukowcy ostrzegają – płyniemy w złym kierunku, płyniemy w kierunku tragedii, wpływamy na bardzo niebezpieczne wody, na których ludzkość nigdy jeszcze nie była. Zmieńmy ten kierunek!

– Ufamy, że konferencja klimatyczna w Katowicach, będzie pierwszym, konkretnym sygnałem, że zaczynamy zmieniać niebezpieczny kierunek, w którym podążamy. Jeszcze jest czas, ale jest go niesłychanie mało. Za kilkanaście lat wszystko wymknie się spod kontroli i nasz potężny statek rozbije się. To nie żarty, to dramatyczna sytuacja całej ludzkości – mówił prof. Maciej Nowicki.

Prof. Nowicki, podobnie jak jego przedmówcy, podkreślał rolę dziennikarzy, którzy mogą i powinni przekazywać dramaturgię i wiedzę o klimacie do całego społeczeństwa i do liderów, od decyzji których zależy nasza przyszłość.

Przedstawmy na koniec głównych bohaterów gali, laureatów 6. edycji konkursu „Dziennikarze dla klimatu” Nagrodę główną otrzymał red. Edwin Bendyk z „Polityki” za artykuł Dla nas tylko Ziemia. Drugie miejsce przyznano red. Pawłowi Strawińskiemu z magazynu „Forbes” za artykuł Coraz gorszy klimat, a trzecie red. Karolinie Baca-Pogorzelskiej z „Dziennika Gazeta Prawna” za artykuł Odnowić to, co nieodnawialne.

Nagrodą specjalną w kategorii „Czysta energia dla Polski” jury uhonorowało red. Barbarę Warpechowską z „Pulsu Biznesu” za artykuł Fotowoltaika wyjdzie z kąta. Jury przyznało też dwa wyróżnienia: red. Anecie Wieczerzak-Krusińskiej z „Rzeczpospolitej” za artykuł Jaka jest opłacalność instalacji fotowoltaicznych? To zależy oraz red. Bartłomiejowi Derskiemu z portalu WysokieNapiecie.pl za artykuł 10 tys. rodzin zainwestuje w zieloną energię.

Wszystkim nagrodzonym serdecznie gratulujemy!

Jacek Zyśk
Fot. Beata Chojnacka


(Tekst i zdjęcia dzięki uprzejmości wydawcy i redaktora naczelnego miesięcznika „Środowisko”)

Oficjalna strona konkursu „Dziennikarze dla klimatu” >…zobacz…<